Jonathan Lewis, 32-letni nauczyciel, niedawno kupił dom w Liverpoolu w Anglii. Podczas remontu zauważył dziwne miejsce pod schodami – część ściany była pokryta płytami gipsowo-kartonowymi, a z wnętrza wystawał przewód. Postanowił to zbadać.
Kiedy Lewis wybił mały otwór w ścianie i poświecił latarką, spotkało go zaskoczenie. We wnęce siedziała stara szmaciana lalka, a pod pachą wciśnięto jej notatkę.
Przerażająca wiadomość
List brzmiał:
„Drogi czytelniku lub nowy właścicielu domu!
Dziękuję za uwolnienie mnie. Mam na imię Emily. Moi pierwsi właściciele mieszkali tu w 1961 roku. Nie lubiłam ich, więc musieli się wyprowadzić. Za dużo śpiewali i imprezowali – to było obrzydliwe. Postanowiłam ich zabić nożem. Mam nadzieję, że macie noże. Śpijcie dobrze”.
Na pierwszy rzut oka brzmiało to jak początek prawdziwego horroru. Lewis jednak szybko wyjaśnił.
Powiedział, że notatka nie mogła być stara. Pośrednik nieruchomości powiedział mu wcześniej, że kuchnia w domu została całkowicie odnowiona zaledwie kilka lat temu. Papier wyglądał też na zbyt nowy. Najprawdopodobniej jeden z poprzednich właścicieli zostawił ten „żart” podczas remontu.
Sam mężczyzna przyjął to odkrycie z humorem. Przyjaciele radzili mu sprzedać dom i się wyprowadzić, ale Lewis tylko się roześmiał. Powiedział, że sam mógłby zrobić podobny żart następnemu właścicielowi.
Kolejne przerażające odkrycie.
Podobna historia wydarzyła się w innym domu. Kobieta odkryła dziwny szczegół w piwnicy – twarz lalki wystającą z betonowej ściany. Jej siostra opublikowała zdjęcia na Twitterze. Szybko stały się viralem, zdobywając dziesiątki tysięcy udostępnień i setki tysięcy polubień.
Użytkownicy mediów społecznościowych aktywnie dyskutowali o odkryciu, pisząc, że ludzie muszą natychmiast wyprowadzić się z domu. Jednak autor posta tylko żartował, nazywając lalkę „nowym członkiem rodziny”.
Lalka, która przeraża swoich właścicieli
Kolejna dziwna historia dotyczy Debbie Merrick, mieszkanki Anglii, która kupiła kilka starych lalek w sklepie z używanymi rzeczami za zaledwie kilka funtów. Początkowo spodziewała się, że później sprzeda je za wyższą cenę.
Jednak jedna z lalek – ta w białej sukience – od razu wydała jej się niepokojąca. Wkrótce w domu zaczęły dziać się dziwne rzeczy: w nocy włączał się alarm, skrzypiały deski podłogowe, a pewnego dnia mąż kobiety odkrył zadrapania na nogach przypominające kocie pazury.
Merrick jest pewna, że to lalka jest przyczyną. Jej mąż natomiast nie wierzy w mistycyzm i wierzy, że na wszystko istnieje racjonalne wytłumaczenie.
Podejrzana zabawka leży teraz w pudełku w szopie. Kiedy ostatnio otworzyła pudełko, zauważyła, że lalka jest w innej pozycji, a jej naszyjnik zniknął. Po tym zdarzeniu Merrick postanowiła się jej pozbyć i wystawić na eBayu.
Właścicielka przyznaje, że niektóre przedmioty potrafią „wiązać” dziwną energię, dlatego stara się nie trzymać w domu starych rzeczy.