Po dotarciu na szczyt pokrywy lodowej naukowcy natknęli się na jeszcze dziwniejszy obraz. Powierzchnia okazała się całkowicie gładka – bez pęknięć, odprysków ani śladów erozji typowych dla zwykłych lodowców.

Podczas dalszych wierceń specjaliści odkryli niezwykłe kieszenie powietrzne. Nie wydawały się one przypadkowe: rozmiar pęcherzyków, odstępy między nimi i powtarzające się wzory przypominały przemyślany system.

Dr Green zdał sobie sprawę, że te puste przestrzenie mogą skrywać coś o wiele ważniejszego i nakazał kontynuowanie wierceń na większych głębokościach.

Po kilku godzinach wiertło dotarło do pustych przestrzeni w strukturze lodu. Okazało się, że tajemnicze kieszenie powietrzne były połączone z ogromnymi, wewnętrznymi pustkami.

Rozmiar jaskiń podlodowcowych wprawił zespół w osłupienie.

Tak stabilne i rozległe przestrzenie wewnątrz góry lodowej uważano za praktycznie niemożliwe.

Naukowcy rozpoczęli przygotowania do zejścia do ukrytego, lodowego świata.