Jednak stopniowo zaczęły pojawiać się pierwsze oznaki transformacji. Metalowe powierzchnie ustąpiły miejsca drewnianym elementom wykończeniowym, a kuchnia, sypialnia i salon zaczęły się wyłaniać. Z każdym kolejnym etapem autobus coraz mniej przypominał swoje pierwotne przeznaczenie.

Duże okna zalewały przestrzeń naturalnym światłem, dzięki czemu wnętrze wydawało się znacznie bardziej przestronne niż się spodziewano. Stopniowo ciasne wnętrze przekształciło się w przytulną przestrzeń życiową, pełną ciepła i komfortu.

Po wielu miesiącach pracy rezultat przerósł nawet najśmielsze oczekiwania. Opuszczony autobus stał się stylowym mini-domem z wygodnym układem, przemyślanymi systemami przechowywania i klimatycznym wnętrzem. Naturalne drewno, delikatne oświetlenie i starannie dobrane detale tworzyły poczucie komfortu od momentu wejścia do środka.